Przez chciwość banków upadały systemy i narody. Przez chciwość stajemy się niewolnikami. Dajemy sobie wmawiać, że trzeba lepiej, szybciej, więcej, łatwiej. Ze trzeba pomnażać. Że ważny jest wzrost i produkt krajowy brutto. Obroty i dochody. Stopa kredytu i stopa życiowa. Ta pierwsza niska, druga oczywiście wysoka. O tym mówimy. Nie sądzicie Państwo, że może świat oparty jest na błędnym paradygmacie? Że może nie o to chodzi? Że może świat nie potrzebuje więcej sukcesu, ludzi sukcesu i planów na sukces. Może świat potrzebuje pokoju, spokoju i bliskości. Może potrzebuje nie zarządców, a ludzi o moralnej odwadze, którzy podejmą wysiłek stworzenia świata bardziej ludzkiego, człowieczego? Może chciwość jest tak naprawdę motorem, może prowadzi ludzkość na człowiecze manowce. Avaritia… „Inter insaniam publicam et hanc, quae medicis traditur, nihil interest nisi quod haec morbo laborat , illa opinionibus falsis.”/ „Pomiędzy obłędem zbiorowym a takim, który wymaga opieki lekarskiej, nie ma innej...

Kurs rekrutacyjny rozpocznie się 21.10. Zajęcia (2 soboty) odbywać się będą w Domu Polskim Fornebu. Część zajęć poprowadzi szef kursu

(i firmy) Krister Lundbo, Norweg, który mówi również po polsku. W programie przewidziana jest również 1 godz. indywidualnych konsultacji zawodowych. 
Cena kursu: 960kr - płatne przelewem lub osobiście podczas 1. spotkania. Firma wystawia faktury i certyfikaty. 
Zapisy oraz wiecej informacji: Krister Lundbo (+47) 473 80 780, Kinga Plisko (+47) 944 32 721.
Jeśli nie odbierzemy telefonu natychmiast - oddzwonimy do Państwa!
Do zobaczenia na kursie! 

Kurs rekrutacyjny przeznaczony jest dla wszystkich, którzy chcą zwiększyć swoje szanse na znalezienie lub zmianę pracy. Szkolenia prowadzone będą metodami interaktywnymi. Symulacje, case study, testy, warsztaty aktywizujące, dyskusje, wykłady i gry mają na celu nabycie specjalistycznej wiedzy na temat najnowszych trendów z zakresu budowania wizerunku własnego, ocenę predyspozycji zawodowych oraz odkrycie wła...

W Oslo przy Aker Brygge można kupić mieszkanie. Milion koron za metr kwadratowy. Mówią, że mieszkać tu to symbol luksusu i pozycji społecznej. Banki zacierają ręce, udzielają również kredyty na mieszkania, których jeszcze nie ma. Złoty interes albo handel wiatrem (od hol. – windhandel ) – jak przy Złotej w Warszawie. Analitycy piszą, że bańka mieszkaniowa w Norwegii pęknie. Każda pęka. Pod koniec zeszłego roku pisali, że największa może być właśnie ta norweska. Na każde szaleństwo przychodzi krach.

Czterysta lat temu w Holandii handlowano również tulipanami, które dopiero zamierzano posadzić. Za jedną cebulkę można było kupić w latach trzydziestych XVII wieku piękny dom w Amsterdamie. Albo stado dwustu tłustych świń. Kwiaty stały się symbolem luksusu i pozycji społecznej….Szczególną popularność zyskały za sprawą bogacącej się klasy średniej, która zaczęła ze sobą rywalizować co do posiadania najrzadszych odmian tulipanów. Bańka tulipanowa – Tulipomania pękła, pozostawiając po sobie opła...

Kinga Plisko, Norway24.pl: Gościmy dzisiaj na łamach naszego portalu Przewodniczącą Prezydium Krajowego Zarządu KNSZZ „Ad Rem” Justynę Przybylską. W Norwegii przyzwyczailiśmy się do obligatoryjnej przynależności związkowej i mocnych działań związków branżowych. Wiele w prawie pracy i warunkach pracy pracowników się zmieniło i część praw traktujemy jako oczywiste i naturalne. Jednakże z przeglądu spraw indywidualnych i listów czytelników wynika, że związki zawodowe w Norwegii skupiły swoją działalność na etapie odgórnych działań poprawiających warunki bytowo - socjalne pracowników.. Zupełnie inaczej jest w Polsce, która choć znana z wielkich przemian do jakich doprowadziła „okrągłym stołem”, w zakresie praw pracowniczych pozostawia wiele do życzenia. W Polsce regulacje prawne są tak skonstruowane, że tak naprawdę stanowią dla Związków Zawodowych już na samym starcie utrudnienia w działaniu na rzecz pracowników. Mimo wszystko Związki Zawodowe istnieją, ale nie wszystkie są w swoich dział...

Następnym gościem mojego wywiadu z cyklu „Spójrz mi w oczy…” jest Waldemar Boczar, naturoterapeuta, uzdrowiciel, człowiek – magnes – jak piszą media. Na swoim koncie ma wiele spektakularnych wyleczeń zarówno w Polsce jak i za jej granicami.

Kiedy lekarze rozkładają bezradnie ręce, Waldemar Boczar skutecznie pomaga chorym stanąć na nogi. Należy do Zachodniopomorskiego Cechu Bioenergoterapeutów i Radiestetów w Szczecinie. Od 2004 roku zajmuje się leczeniem.

  1. Jest 2004 rok. Odkrył Pan w sobie dar przesyłania energii, niewiarygodne możliwości; zaczął Pan przyciągać przedmioty. Proszę opowiedzieć o tym. Proszę wrócić pamięcią do początków. Proszę opowiedzieć o pierwszych pacjentach.

Piłem kawę. Łyżeczka wisi mi na torsie. Idę do kuchni…więcej łyżeczek…Śmiać mi się chciało na początku. Potem przyjechała moja ciotka. Poszliśmy na cmentarz na groby. Szliśmy cmentarzem, a ona ciągle zostawała w tyle, utykała. Coś mi powiedziało, że jak usiądzie na ławce, mam przyłożyć jej do tej nogi obie rę...

Właśnie ruszyła następna akcja promocyjna fundacji graj Wysoko. O książeczkach edukacyjnych dla młodzieży pisaliśmy na łamach naszego portalu wielokrotnie. Polecamy je nadal, bo niewiele jest takich publikacji na rynku księgarskim. „Zygzakiem przez Świat Pieniędzy” i „Zygzakiem przez Świat Wartości” – obie publikacje wydawane są przez fundację graj Wysoko – tam również można je zamówić ( 11 zł za egzemplarz): www.grajwysoko.pl

Na stronach fundacji czytamy:

„Zygzakiem przez Świat Pieniędzy”

Julia i Kacper wiodą beztroskie życie nastolatków. Do dnia, gdy zauważają, jak ważna w życiu jest umiejętność poruszania się w Świecie Pieniędzy, i jak uboga jest ich własna wiedza o oszczędzaniu, ryzyku życia na kredyt oraz strategiach prowadzących do bezpiecznej finansowej przyszłości.

Kacper i Julia podjęli wyzwanie. Krok po kroku poznawali zagadnienia ze świata finansów i bankowości. A dziś, w książeczce „Zygzakiem przez Świat Pieniędzy”, sami wprowadzają młodych czytelników w przyszłość, planowanie...

Kiedy zaglądamy na stronę internetową zespołu (www.kapelawojtowicz.com) na kolorowym tle, wśród unoszących się płatków dmuchawców jest zdjęcie Joli i Wojtka oraz cytat Johanna Wolfganga Goethego:  "Gdzie słyszysz śpiew, tam śmiało wstąp, tam dobre serca mają. Bo ludzie źli, ach, wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają."

Myślę, że wybrali ten cytat nieprzypadkowo. Jola i Wojtek mają dobre serca i piękne dusze….

  1. Jesteście zdobywcami złotych i srebrnych medali na mistrzostwach gry na akordeonie w Norwegii w 2017 roku. Gratuluję! Jakie były początki Waszych występów na obczyźnie?

W 2011 roku Wojtuś przyjechał do pracy. Ja dojechałam. To miała być podróż poślubna po 25 latach małżeństwa. Przyjechałam i zostałam (śmiech). A nasz pierwszy występ w Norwegii? - Na kursie norweskiego, który był organizowany przy polskim kościele. Potem w Domu Polskim Fornebu. Pierwsza piosenka? – „Marsz wesoły”!

  1. A w Polsce? Początki kapeli w Polsce?

Nasze granie i śpiewanie to wielopokoleniowa tradycja rodzin...

„Pewien stary Indianin Cherokee nauczał swoje wnuki. Powiedział im tak:

– Wewnątrz mnie odbywa się walka. To straszna walka. Walczą dwa wilki: jeden reprezentuje strach, złość, zazdrość, smutek, chciwość, arogancję, fałszywą dumę i poczucie wyższości. Drugi to radość, miłość, nadzieja, akceptacja, chęć zrozumienia, hojność, prawda, współczucie i wiara. Taka sama walka odbywa się wewnątrz was i każdej innej osoby. Dzieci myślały o tym przez chwilę, po czym jedno z nich zapytało:

– Dziadku, a który wilk wygra?

– Ten, którego nakarmisz – odpowiedział stary Indianin.” – indiańska przypowieść o dwóch wilkach

Następnym gościem cyklu moich wywiadów „Spójrz mi w oczy…” jest Sebastian Darnikowski.  Poznaliśmy się przypadkowo – szukał kontaktu do Polonijnych mediów. Potrafi zjednywać sobie ludzi; norway24.pl zostało patronem medialnym Wataha Fest.

  1. Proszę opowiedzieć o Wataha Fest. Staliście się sławni, pisze o Was prasa.

Sławni to za dużo powiedziane. Skontaktowaliśmy się z mediami, żeby jak na...

                                                                            

Można by zapomnieć na chwilę o szablonowym postrzeganiu świata wszystkimi zmysłami. Odrzucić szelest, jako atrybut słuchu, mudry, będące dotykiem harmonii, metaliczny posmak po zaaplikowaniu znieczulającej kroplówki i jakże banalnie uroczy zapach jaśminu przy studni. Pozostaje wzrok. Magia błądzenia po kolorach. Kontury niech pozostaną dla niewprawnych, gdyż wnikliwym, wrażliwym obserwatorom mogą ograniczać horyzonty.

Wszak spadające z nieba krople wody, zwyczajnie zwane deszczem, zauważają wszyscy. Przyspieszają kroku, chowają się pod wiatą, zmagaj...

Trolle wywodzą się w mitologii nordyckiej. Wierzono, że trolle różniły się między sobą wyglądem i charakterem. Najczęściej spotykane miały być stworzeniami bardzo starymi, złośliwymi i niebezpiecznymi. W opowieściach przedstawiano trolle jako włochate olbrzymy, silne, złośliwe i bardzo brzydkie. Miały wielkie nosy i oczy jak „cynowe talerze”. Były wrogo nastawione do ludzi i do bogów. Ożywiały się, czując zapach krwi chrześcijanina. 

W norweskich lasach można było spotkać zarówno trolla olbrzyma, jak i karła (norw. dverg) czy skrzata (norw. nisse)

Niektóre trolle ze starości porastały lasem. Żyły w trudno dostępnych dla człowieka górach, jaskiniach i kniejach. Były bardzo złośliwe i wyrządzały ludziom szkody. Gromadziły w swoich kryjówkach zrabowane złoto i kosztowności. Ponieważ nie znosiły światła słonecznego, pojawiały się wyłącznie nocą. Jeżeli nie zdążyły ukryć się przed świtem, zmieniały się w kamień. Chciały przejąć władzę nad śmiertelnikami, ale były tak głupie, że ludziom bardzo...

Please reload

"The secret of change is to focus all of your energy,

not on fighting the old, but building the new." Socrates

  • Grey Facebook Icon
  • Grey Instagram Icon
  • Grey Twitter Icon

© 2017 Norway24.pl

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now