Oslo. 1879 rok. Wigilia. Za oknem prószy śnieg. Nora krząta się po pokoju – skromnym, ale urządzonym ze smakiem. W małej biblioteczce znajdują się książki w pięknych oprawach, w rogu stoi etażerka z porcelaną i bibelotami, a na ścianie wiszą miedzioryty. Pianino. Fotel bujany. W kominku tańczy ogień. Nora nuci wesoło. Każe zapłacić służącej za choinkę, którą właśnie przyniósł posłaniec. Wreszcie wita się z mężem – Torwaldem Helmerem.

Zwracając się do żony, Helmer mówi z czułością: „ czy to świergoce mój skowronek?”[1], „czy to moja wiewióreczka tam się krząta?” (Dl, s. 8), „no, no, niech mój skowronek nie opuszcza skrzydełek” (Dl, s. 9), „mała rozrzutnico” (Dl, s. 10), „mój skowronek to najmilsze stworzenie pod słońcem”(Dl, s. 11), „mój uroczy skowronku” (Dl, s. 11), „czy łakomczuszek nie łasował dziś na mieście?” (Dl, s. 12), „nie musisz […] męczyć delikatnych małych rączek” (Dl, s. 13). I w dalszej części dramatu czytamy: „moja mała Nora” (Dl, s. 49), „mój drogi, mały skowronek” (Dl,...

Była pisarką, poetką, pianistką, ale przede wszystkim słynną kochanką i muzą artystów.

Dagny Juel urodziła się w Norwegii. Żyła tylko 34 lata. W legendzie przetrwała jako kobieta wyzwolona, famme fatale. Badacze literatury dziewiętnastowiecznej pokusili się nawet o stwierdzenie, że to dzięki niej powstała literatura Młodej Polski.

Dagny była zjawiskowo piękna: miała alabastrową skórę, włosy jak płomienie i ogromne oczy, które wyzywająco patrzyły na mężczyzn. Kochał się w niej: Munch, Ibsen, Wyspiański, Boy – Żeleński, Weiss i wielu bywalców berlińskiej winiarni „Pod Czarnym Prosiakiem”. To tam właśnie poznała Dagny polskiego poetę – Stanisława Przybyszewskiego. Dołączyła do berlińskiej bohemy. Szybko zyskała sławę – jej ponadprzeciętna inteligencja i picie wódki ze szklanki robiły wrażenie. Nie wiadomo co bardziej.

Stanisław Przybyszewski szybko został mężem Dagny. Uroczysty ślub biednego artysty z Polski i córki zamożnego skandynawskiego lekarza odbył się w Berlinie 18 sierpnia 1893 roku...

O „Kapeli Wójtowicz” piszę zawsze przez pryzmat ich miłości. W dzisiejszych czasach, kiedy jest tak ogromny deficyt bliskości, ta ich miłość jest jeszcze piękniejsza…

Powiedzieli mi przez telefon, „przyjedź, byliśmy w Jerozolimie, kto tam nie był, nie wie nic. I pisze o nas polska prasa!” Przysłali zdjęcie wycinka z gazety i napisali „To z dziś.”. Miałam gęsią skórkę i oczy pełne łez ze wzruszenia. I znów ich odwiedziłam.

Nic się nie zmieniło od mojej ostatniej wizyty; no może poza faktem, że Wojtek powrócił do grania na organkach, przypominając sobie czasy żołnierki, kiedy to w lesie grał dla kolegów z wojska. Wciąż zakochani w sobie i w muzyce; w melodii biesiadnej – jak mówią. W gazecie powiatowej („Super Tydzień Chełmski”, powiat chełmski, włodawski, krasnostawski) piszą o nich: „Podbijają serca Norwegów!” (Sami możecie Państwo to przeczytać na stronie Kapeli: www.kapelawojtowicz.com)

Jola i Wojtek cieszą się bardzo, bo utwory z ich płyty „Swojsko” – nie dość, że popularne, to w dodat...

NISSENE:

/utseende, steder de kan treffes/

PROFESSOR

 – til daglig går han ikledd dobbeltknappet frakk og tversoversløyfe. Han bor på Nasjonalbiblioteket og tilbringer dager med å lese og skrive. Blyantene har han stukket inn i skjegget sitt slik at de alltid er lett tilgjengelige. Han har enorm kunnskap.

BLÅKLOKKENISSE

- han bruker lilla skjorte. Skjegget har han flettet i små fletter. Toppluen har han pyntet med små blomsterklokker. Det vokser blomster ut av lommene på de grønne buksene hans.  Han bor i Botanisk hage, ikke så langt fra bekken. Han er usedvanlig vennlig.

MUFFELUFF

- er en sannelig kakemons. Selv om han har en gul serviett, finner man alltid sjokoladerester og kakesmuler i skjegget hans. Han holder til i Aker Brygge konditori.

OPERANISSE

- er en latsabb og dagdriver. Som oftest ligger han oppå Operataket og nynner arier. Han er veldig distré. Han bruker sokker i to forskjellige farger og pleier å knytte buksene sine med et fargerikt slips.

KLØPPER

- er ikke noe særlig pen. Han ho...

Domy wielopokoleniowe. Mądrość życiowa przekazywana z pokolenia na pokolenie. Siła. Babcine dłonie, babcine spojrzenie, serce i słowa. Zapadają w pamięć na zawsze. Są drogowskazem. Norweskie stare kobiety nie chciały siedzieć na zapiecku, lepić pierogów i być drogowskazem. Same musiały znaleźć drogę. Ibsen opisuje norweskie społeczeństwo wyśmienicie w swoich dramatach. Pokazuje, jak stare kobiety walczą z rolami społecznymi i z upiorami, które pozamykały w szafach. I o siebie. W każdym razie są kłębkiem niezgody, a nie skarbnicą mądrości życiowej. Co wygrały? Zawsze coś się wygrywa, a coś traci. Ich wygraną widać po zapełnionych norweskich domach starców. Za to po domach wielopokoleniowych pozostało wspomnienie. W Polsce również. A system? System – odwracając wartość – robiąc z pracy przywilej, każąc nam wyjeżdżać, wikłając nas w krótkoterminowe kontrakty – system zaciera ręce. Podzielił nas. Dziel i rządź – jak to nauczał „klasyk”. Sami jesteśmy słabi. To Rodzina daje siłę. I wsparcie...

Fot. www.freia.no

Należała do dynastii Wanów, dynastii urodzajów. Była bóstwem miłości, płodności, wojny i magii. Według nordyckich mitów uważana była za najpiękniejszą z bogiń. Jej atrybutem był złoty naszyjnik. W mitologii greckiej Freja jest utożsamiana z Ateną (jako bogini wojny) i Afrodytą (jako bogini miłości). Jest nordycką boginią, której poświęcono najwięcej mitów. Jej kult utrzymywał się do XIII wieku. Od jej imienia w wielu językach germańskich pochodzi nazwa piątego dnia tygodnia.

Freia to również nazwa fabryki czekolady w Oslo, która powstała w 1889 roku, i wyroby której znane są na całym świecie. Freia była również laureatka wielu prestiżowych konkursów. Jej czekolady nie mają sobie równych.

Na stronie: www.industrialna.com czytamy: „Fabryka czekolady Freia, zawdzięczająca swoją nazwę imieniu nordyckiej bogini wegetacji, miłości, płodności i magii (Freja, Freyja, Freya, Frøya) oraz imieniu żony jednego z współzałożycieli – Freda Christiansena – rozpoczęła swoją działalność w...

W następnych
tygodniach na łamach naszego portalu będzie ukazywać się historia niezwykła, bo pisana przez dwie nastolatki, przyjaciółki. Jedna z nich – Ania – jest również rysowniczką – autorką ilustracji do „Neona” – mieszka w Oslo i chodzi do gimnazjum. Kinga mieszka w Warszawie. Tęsknią za sobą bardzo i – na odległość, nocami razem piszą opowiadania.

Postanowiłam wydać jedno z nich, bo dziecięce marzenia trzeba spełniać, a Norway24.pl ma dobra rękę! – cztery lata temu chcieliśmy wydawać trzy powieści w odcinkach i zanim podzieliłam je na części i uzgodniłam wszystko z autorami, znaleźli się wydawcy!

Zatem – powodzenia, Dziewczyny!

Odcinek pilotażowy, w uzgodnieniu z Autorkami, napisałam ja.

Neon

Odcinek pilotażowy

Wiatr targał gałęzie drzew i strząsał smętne i zwinięte, jakby struchlałe z zimna, liście do rynsztoka. Było zimno, ciemno i ponuro. Neon przemierzał parkowe aleje i noc zasnuwała jego serce. Był smutny i samotny. Kto chociaż raz w życiu był samotny, ten wie, jakie to uczucie. N...

Dziś gościem mojego wywiadu z cyklu „Spójrz mi w oczy…” jest Adrian Platkovsky – polski artysta mieszkający w Oslo.

Spotkaliśmy się na wystawie jego prac „What's next?” w Stampen w Oslo, która odbyła się z okazji 20 – lecia działalności twórczej artysty.

Zostały pokazane tam cztery projekty: ORLICE; CITY LIGHTS, AFTERIMAGES i DECONSTRUCTION.

  1. Kinga Plisko, Norway24.pl: Czerwone jest serce. Miłość jest czerwona. Ale czerwona jest też krew, walka. To faux pas dla koloru? Twoje kolory – widzisz jednoznaczność czy nietakt?

Adrian Platkovsky: Widzę nietakt; w szczególności widzę światło. Geometrię. Jestem futurystą.

  1. Kinga Plisko, Norway24.pl: Londyn dla mnie to zapach jesieni. U Prousta w „Poszukiwaniu straconego czasu” wspomnienia  to dźwięk – stukot o koła pociągu i smak magdalenki. Wspominasz kolorami? Wynotowałam miejsca, gdzie miałeś wystawy. Robi wrażenie! Powspominamy?

Adrian Platkovsky: Madryt – odcienie brązu, Berlin – chaos, mix, Amsterdam – czerwień, Kopenhaga – róż, ziele...

Spotykam się z nimi osobno. Z Krzysztofem rozmawiamy w jego domu, siedząc przy drewnianym stole i pijąc kawę z wysokich szklanek. Z Dominiką spotykam się w „U’MAMY” –  tam jest klimat, tam jest kawałek Polski i jesteśmy u siebie. Jemy chłodnik z pomidorów ze świeżymi truskawkami….

Lato tego roku jest upalne….

Ich ostatnia piosenka „Wakacyjny Chillout”…Nagrali wspólnie. Wpada w ucho. Spodobała się Państwu.

Jesień będzie należała do nich. Muzycznie i pod każdym innym względem….

Piosenki, które śpiewają niepokoją, co widać niekiedy w Państwa komentarzach pod utworami. Wzbudzają sprzeciw, targają emocjami, każą przystanąć w życiu i się zastanawiać, patrzeć w niebo i w serca. Pokazują co warte, a co śmiechu w życiu warte…

Krzysztof i Dominika

Nie są dla milionów – nie są dla każdego i nie śpiewają dla pieniędzy…

Podczas naszej rozmowy  Krzysztof pociera dłonią czoło i mówi: „wiesz, ale to taki paradoks – ludzie słuchają, ale nie słuchają”. Doda po chwili, że może nie umieją spojrzeć inaczej na życ...

Najlepsza ziemia aby sadzić i sprawić, by wyrosło coś nowego znajduje się na samym dnie. W tym sensie dotknąć dna – choć bardzo bolesne – jest najlepszym, co może się nam przydarzyć, stanowi bowiem żyzną glebę gotową do sadzenia.” „Biegnąca z wilkami”, Clarissa Pinkola Estés

Jest to niewątpliwie jeden z najlepszych cytatów z książki. Dlaczego? Przeczytajcie Państwo mój wywiad z Sabiną Wydrą, polską malarką mieszkającą w Oslo.

O malarce; jej niesamowite obrazy, kontakt, zdjęcia – to wszystko znajdziecie Państwo na stronie: http://sabinawydra.manifo.com/

Poznałam ją przez obrazy. Jej wilki wisiały po wernisażu „U’MAMY”. Hipnotyzowały spojrzeniem. Ona też hipnotyzuje. Jest piękna i ma piękne serce. Początkowo miałyśmy rozmawiać o dzikości, o spokoju, o jej ukochanych Bieszczadach skąd pochodzi i o wyprawie z marzenia – na Islandię. Ale stało się inaczej…

Dla Państwa, Sabina Wydra o życiu i o stratach…

Kinga Plisko

Nazywam się Sabina, ale lubię, gdy mówią do mnie Inka.

Przypomina mi to dziecińst...

Please reload

"The secret of change is to focus all of your energy,

not on fighting the old, but building the new." Socrates

  • Grey Facebook Icon
  • Grey Instagram Icon
  • Grey Twitter Icon

© 2017 Norway24.pl

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now