Szukaj
  • Kinga Plisko

„Kapela Wójtowicz”. Najcudowniejszy rok w ich życiu


O „Kapeli Wójtowicz” piszę zawsze przez pryzmat ich miłości. W dzisiejszych czasach, kiedy jest tak ogromny deficyt bliskości, ta ich miłość jest jeszcze piękniejsza…

Powiedzieli mi przez telefon, „przyjedź, byliśmy w Jerozolimie, kto tam nie był, nie wie nic. I pisze o nas polska prasa!” Przysłali zdjęcie wycinka z gazety i napisali „To z dziś.”. Miałam gęsią skórkę i oczy pełne łez ze wzruszenia. I znów ich odwiedziłam.

Nic się nie zmieniło od mojej ostatniej wizyty; no może poza faktem, że Wojtek powrócił do grania na organkach, przypominając sobie czasy żołnierki, kiedy to w lesie grał dla kolegów z wojska. Wciąż zakochani w sobie i w muzyce; w melodii biesiadnej – jak mówią. W gazecie powiatowej („Super Tydzień Chełmski”, powiat chełmski, włodawski, krasnostawski) piszą o nich: „Podbijają serca Norwegów!” (Sami możecie Państwo to przeczytać na stronie Kapeli: www.kapelawojtowicz.com)

Jola i Wojtek cieszą się bardzo, bo utwory z ich płyty „Swojsko” – nie dość, że popularne, to w dodatku są wykorzystywane do fizjoterapii na Zamojszczyźnie! A oni sami stali się rozpoznawalni! Udzielili wywiadu radiu Bon Ton! I ciągle ich pytają, kiedy będzie nowa płyta! Pewnie będzie, bo – jak mówią – zawsze będą promować polski folklor, muzykę biesiadną i ludową, bo to kochają. I nie poddadzą się!

Tak jak podczas corocznego ERAS FESTIVAL OSLO, gdzie promują dziedzictwo kultury polskiej i europejskiej. To na tym właśnie festiwalu prezenter powiedział, że nie wyobraża sobie festiwalu bez nich! Wzruszyli się, bo ich ta popularność wzrusza. Są wdzięczni za serdeczność, z jaką spotykają się, za ciepłe ludzkie słowa i gesty. Bo oni mają piękne i ogromne, dobre serca…Kto zna osobiście „Kapelę Wójtowicz”, ten wie…

Najważniejsze/najlepsze zostawia się na koniec, tak mówią. I ja tak zrobiłam w moim artykule.

Byliśmy na pielgrzymce w Ziemi Świętej…mówiąc to są wzruszeni…Byliśmy w Jerozolimie…i 33. rocznicę małżeństwa odnowiliśmy ślub w Kanie Galilejskiej, a gościna weselna była w Nazarecie…Byliśmy pod Ścianą Płaczu…modliliśmy się…dziękowaliśmy Panu Bogu…Zrób zdjęcie, pokaż je, niech też pojadą ludzie, bo kto nie był w Jerozolimie, ten nie wie nic…Tak im serce zagrało…

To dlatego ten rok jest najcudowniejszy w naszym życiu…

Kinga Plisko

Fot. własne, Norway24.pl

#artykuł

20 wyświetlenia

"The secret of change is to focus all of your energy,

not on fighting the old, but building the new." Socrates

  • Grey Facebook Icon
  • Grey Instagram Icon
  • Grey Twitter Icon

© 2017 Norway24.pl

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now