Szukaj
  • Magdalena Kałwak

Wywiad z KINO Project


Norway24.pl w lutym 2019 roku zostało oficjalnie patronem medialnym KINO Project i dlatego postanowiłam porozmawiać z jedną z założycielek tegoż projektu.

Wywiad autoryzowany

Co kryje się pod nazwą: KINO Project?

W sumie nazwa pojawiła się bardzo spontanicznie. Był to jeden z projektów, którymi zajmowałyśmy się z Ewą (Kozikowską *przyp.red.), stąd słowo „projekt”, a pierwszego członu nie trzeba tłumaczyć Nie chciałyśmy nazwać się jakoś przeciętnie, jak polskie filmy, czy polskie kino. Tym bardziej, że to nie nazwa facebook'owej grupy tylko nasza marka To tak, jakby McDonald's nazwał się „bułki z kotletem”, a Addidas – „buty do uprawiania sportu” . A tak na serio – Kino Projekt zajmuje się dystrybucją polskich filmów na rynek norweski i duński.

Skąd wziął się taki pomysł?

Tak naprawdę z „biadolenia”. Z polskiego marudzenia i gadania, jak to nic nie dzieje się w Norwegii. Że w Polsce to chociaż do kina mogliśmy pójść, bo przecież polska kinematografia coraz lepsza. A my tu usychamy za granicą, nie oglądamy polskich filmów do czasu, gdy nie pojawią się na VOD lub innych mniej legalnych portalach. Ja – od zawsze wierzę, że dla chcącego nie ma nic trudnego. Że to musi się „dać” i udało się! Początkowo jeszcze z ramienia iNorge Forening pokazywałyśmy filmy w małym kinie w Sandnes. Pierwsze seanse spotkały się z wielkim zainteresowaniem, stąd pojawiły się pomysły by pokazywać je częściej i na większą skalę. Chciałyśmy pokazywać coraz to nowsze produkcje. Czemu mamy czekać pół roku na norweską premierę??? Nie dało się tego niestety robić już non profit, z ramienia stowarzyszenia. Kolejna sprawa to pojawiło się ryzyko, że ten projekt w ogóle nie wypali . . . Musiałyśmy podjąć męską decyzję i zagrać vabank. Ale jak mówią – bez ryzyka nie ma zabawy! My dziś już wiemy, że się opłaciło, gdyż współpracujemy z ponad 40 kinami w Norwegii i pokazujemy średnio 10 do 15 tytułów rocznie. Gdy zaczynałyśmy nawet nie śniło się nam robić to na taką skalę. A od ponad roku dystrybuujemy także filmy w Danii.

Gratuluję! To fantastyczny wynik. A kim są osoby propagujące polską kinematografię w Norwegii?

Propagować polską kinematografię – brzmi dumnie. Oczywiście, jeśli jest taka możliwość chcemy pokazywać też filmy z „górnej” półki, ale niestety hasło „dobry ambitny film” nie działa zachęcająco na widza . . . Kino, które pokazujemy więcej ma do czynienia z rozrywką niż sztuką wysoką. Ale ludzie potrzebują tego, chwili relaksu, odprężenia się, za przystępną cenę. Kim jesteśmy? Kino Project tworzy duet, ja - Kaja Szulc-Nweke oraz moja partnerka biznesowa Ewa Kozikowska. Kto obserwuje internet pewnie gdzieś już spotkał się z tymi nazwiskami i mamy nadzieję, na skojarzenia z cyklu tych milszych

Zgadzam się, że Polakom na obczyźnie potrzebny jest również kontakt z polską kulturą. A jak wygląda współpraca z norweskimi kinami?

Różnie, chociaż i tak już coraz lepiej Początki były straszne. Kina nie chciały grać tego „mniejszościowego” kina. Jedyne terminy jakie były dostępne to środa o godz. 16.00. Klasyczny argument: „bo my w środy w i czwartki o 16.00 gramy Bollywood”. Polskie kino brzmiało Norwegom dość egzotycznie i niszowo. Teraz jest już lepiej. Pokazaliśmy norweskim kinom, że polskie filmy mają potencjał i znajdują widzów (choć nie zawsze i nie każdy tytuł). Nie oznacza to jednak, że możemy teraz przebierać w terminach. Jesteśmy uzależnieni od zaplanowanych już filmów z oficjalnej dystrybucji i musimy wstrzelić się w dostępność sali (o odpowiedniej wielkości) i w wolny czas technika Ale szefowie kin coraz częściej próbują sprostać oczekiwaniom naszych widzów i dostosować seans dla nas możliwie jak najkorzystniej.

Jak długo będzie można oglądać polskie filmy w kraju fjordów?

Tak długo, jak będą widzowie! Ale liczymy, że w Norwegii ich nie braknie! A coraz częściej również Norwegowie przekonują się do naszych produkcji. Dlatego też niektóre filmy staramy się tłumaczyć na język norweski - już niebawem zobaczymy film „Zabawa, zabawa” Kingi Dębskiej również z napisami w tym języku.

Tego Wam zatem życzę! I przekazuję pytanie od czytelniczki Norway24.pl: Kiedy będzie można zobaczyć film „Kogel Mogel 3” w Norwegii?

Nie mamy jeszcze ostatecznej informacji. Na tę chwilę (niestety) nie posiadamy licencji na ten film. Ale niebawem będą dwa naprawdę warte obejrzenia filmy: wcześniej wspomniana już „Zabawa, zabawa” - komediodramat o trzech kobietach, które zmagają się z problemem alkoholowym. W filmie fenomenalna obsada: Agata Kulesza, Dorota Kolak i Maria Dębska (a także Dorociński, Dziędziel i Rutkowski). Film zbiera bardzo dobre recenzje. Mówi się, że będzie to jeden z lepszych polskich filmów tego roku. A na początku marca z okazji dnia kobiet: „Kobiety Mafii 2”, czyli dalsza historia Niani i Spuchniętej Anki. Tym razem zobaczymy wiele pięknych kolumbijskich widoków i typowe dla Patryka Vegi pełne humoru kino akcji.

W tym tygodniu (od 7 lutego 2019) gramy lekką, miłą polska komedię „Pech to nie grzech”, która z pewnością ociepli nasze zimowe nastroje. Pamiętajcie, jest już luty a my rozpoczęliśmy tą romantyczną komedią sezon walentynkowy! Do zobaczenia w kinach już od 7 lutego! Zapraszamy do polubienia naszego fanpage'u https://www.facebook.com/kinoprojectskandynawia/ oraz przeglądania zakładki „wydarzenia”, gdzie znajdziecie wszystkie zbliżające się seanse!

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

Z Kają Szulc-Nweke (KINO Project) rozmawiała Magdalena Kałwak (Norway24.pl)

#artykuł

0 wyświetlenia

"The secret of change is to focus all of your energy,

not on fighting the old, but building the new." Socrates

  • Grey Facebook Icon
  • Grey Instagram Icon
  • Grey Twitter Icon

© 2017 Norway24.pl

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now